Majówka w Luboczy – Tradycyjne spotkania przy kapliczkach

0
677
Majówka w Luboczy - fotograf Adam Broniarz

Wieczorne majowe modlitewne spotkania przy kapliczkach i figurach przydrożnych, potocznie nazywane majówkami – to piękna polska tradycja, przez wiele lat kultywowana przez kolejne pokolenia mieszkańców okolic Luboczy. W tradycji ludowej wsi polskiej nabożeństwa majowe odprawiano przy przydrożnych kapliczkach już w latach 70. XIX wieku .

Zwyczaj ten upowszechnił się szybko także w miastach oraz w środowisku dworskim. Wieczorem o zmroku przy kapliczce gromadzą się mieszkańcy z najbliższego sąsiedztwa, by się modlić i śpiewać pieśni ku czci Najświętszej Maryi Panny. Zgodnie z tradycją, jeżeli w bliskim sąsiedztwie jest kilka kapliczek, to majowe nabożeństwo odprawia się pod kapliczką „maryjną”, czyli z wizerunkiem Matki Bożej. Kapliczki poświęcone Najświętszej Maryi Pannie zazwyczaj mają dekoracje w maryjnych kolorach – białym i niebieskim.

W ostatnich latach na wieczorne modlitwy i śpiewanie pieśni maryjnych przychodzi pod figury i kapliczki coraz mniej mieszkańców wsi. Mniej również jest miejsc takich modlitewnych spotkań. Na szczęście tradycja nie zaginęła całkowicie i jest nadzieja, że ponownie się rozwinie.

Jest jednak nadzieja, że tradycja utrzyma się. Na majówki przychodzą ludzie w różnym wieku, ale na szczęście jest sporo młodzieży. Nabożeństwo prowadzą zwykle kobiety, które dokładnie wiedzą jakie odmawiać modlitwy i jakie śpiewać pieśni.  Maj jest miesiącem, w którym w polskiej religijności tradycyjnie oddaje się cześć Maryi.
Maj już się zakończył. Ale nie oznacza to, że o modlitwach przy tych kapliczkach i figurach należy zapomnieć. Kiedyś Adam Mickiewicz – nasz wieszcz narodowy w balladzie „Powrót taty” napisał:

„Pójdźcie, o dziatki, pójdźcie wszystkie razem

Za miasto, pod słup, na wzgórek,

Tam przed cudownym klęknijcie obrazem,

Pobożnie zmówcie paciórek”.

Nie zapominajmy o tym, mając także na względzie pamięć naszych przodków, którzy te znaki swojego kultu religijnego stawiali.  Wokół kapliczek i krzyży kwitło kiedyś życie religijne. Kiedy mijano je, zatrzymywano się, zdejmowano czapkę i odmawiano modlitwy. Gdy zatrzymywał się przy niej kondukt pogrzebowy, proszono o miłosierdzie dla zmarłego. Przy krzyżu żegnano poborowych idących do wojska i składano przysięgi. Kapliczki dekorowano kwiatami z okazji nabożeństw majowych i Bożego Ciała. Osoby idące w pielgrzymce odprowadzane były przez mieszkańców wsi aż do pierwszej figury za wsią. Istnieją też zwyczaje charakterystyczne dla danego regionu. Na przykład w niektórych beskidzkich wsiach przed kapliczkami i krzyżami wymierzano karę złodziejom, wierząc, że w miejscu poświęconym nabiera ona większego znaczenia. W Beskidzie Niskim kara przy krzyżach zarezerwowana była dla dziewcząt, które źle się prowadziły. W Radomskiem przy figurze postawionej koło kościoła składano święcone przed Wielkanocą, a jeszcze w XIX wieku w niektórych kapliczkach pomieszkiwali pustelnicy.

Kapliczki, figury i przydrożne krzyże, których  na terenie Gminy Rzeczyca jest wiele, są na szczęście – w większości – zadbane i otoczone troskliwą opieką. Ale kilkanaście z nich wymaga pilnego remontu.

Przepływająca przez wieś rzeka Luboczanka, lasy sosnowe oraz łąki nadają Luboczy wspaniały krajobraz. Wieś posiada ciekawą historię, sięga ona bowiem aż XIV w.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

9 − five =